Wpisy

Legia – Korona 0:0

Jacek Magiera: – Dobrze weszliśmy w mecz, pierwsze 20 minut były dobre, takie jak chcieliśmy. Stworzyliśmy kilka sytuacji. Później, z każdą minutą, byliśmy wybijani z rytmu – poprzez nasze niecelne zagrania i faule przeciwnika. To nie pozwoliło nam wrócić do naszej gry. Nie wygraliśmy, bo oddaliśmy tylko jeden celny strzał. Często źle też wybieraliśmy – zamiast grać na jeden kontakt, przetrzymywaliśmy piłkę, i na odwrót. Korona zagrała dobry mecz. Gratuluję. Byli dobrze zorganizowani, ofiarni i stworzyli kilka sytuacji. Pracujemy dalej. Przed nami to co najważniejsze.

Gonimy od początku sezonu. Goniliśmy w pewnym momencie cztery drużyny. Jesteśmy blisko. Najważniejsze jest to, aby na pierwszym miejscu być po 37. kolejce. Zrobimy wszystko, aby tak było. Nie każdy mecz da się wygrać. Ten dzisiejszy był bardzo brzydki. Ale takie spotkania się zdarzają. Mamy punkt, z którego dzisiaj powinniśmy się cieszyć.

Nie podnosiłem głosu w przerwie. Nie było takiej potrzeby, bo wiemy, o co gramy. Można krzyczeć na piłkarzy, ale czy dzięki temu ci zagrają lepiej? Każdy zawsze się stara, jak potrafi.

Nie ma znaczenia, jak Korona grała ostatnio na wyjazdach. Dzisiaj wyszli na boisko, by zagrać jak najlepiej i trzeba im tego meczu pogratulować. My dzisiaj mieliśmy zbyt wiele złych zagrań, by wygrać. Ten mecz wiele nas nauczył. Wiemy po nim, że aby zdobyć mistrzostwo Polski, musimy grać lepiej i inaczej.

Zawsze mam pretensje, gdy piłkarz łapie kartke w sytuacji, gdy może tego uniknąć. Gdy mówimy o faulu taktycznym czy w środku boiska, to jest OK – gdy to jest interwencja, która chroni drużynę przed utratą bramki. Muszę sprawdzić, w jaki sposób Vadis dostawał wcześniej kartki. To sytuacje, które denerwują każdego trenera.

Daniel Chima Chukwu wszedł na boisko po to, by coś zmienić, ale nie miał wielu sytuacji. Starał się. Dla niego to był dopiero drugi mecz w pierwszej drużynie. Musi walczyć o miejsce w składzie i musi nas przekonać, dać trenerowi do myślenia. Jego zadaniem było dzisiaj wzmocnienie siły ofensywnej Legii. Wierzę jednak w to, że Chukwu podniesie jakość w decydujących momentach sezonu.

Korona kradła czas od 2. minuty. Spodziewałem się, że rywal tak zagra – to też element gry. To sędziowie powinni zmuszać piłkarzy, by szybciej wznawiali grę. Arbitrzy powinni bardziej na to zwracać uwagę i ponaglać zawodników, bo to zabija piłkę. To był brzydki mecz między innymi przez to.

Legia.com

Legia – Korona 0:0

Żółte kartki: Moulin, Odjidja-Ofoe (Legia) – Pyłypczuk, Dejmek, Żubrowski, Rymaniak (Korona)

Legia: Malarz – Jędrzejczyk, Dąbrowski, Pazdan, Hlousek – Hamalainen (67′ Nagy), Moulin, Jodłowiec, Radović – Odjidja-Ofoe – Kucharczyk (80′ Chima Chukwu)

Korona: Borjan – Rymaniak, Dejmek, Pape, Kallaste – Pyłypczuk (81′ Abalo), Żubrowski (87′ Marković), Możdżeń, Kiełb – Palanca (90′ Palanca) – Aankour

Legia.net