Wpisy

Legia – Wisła 1:0

Jacek Magiera: – Cieszymy się ze zwycięstwa. Wiedzieliśmy że ten mecz będzie tak wyglądał, że obie drużyny zostawią na boisku dużo zdrowia. Było dużo jakości, co bardzo cieszy. Padła bramka po składnej akcji i dobrym wykończeniu Miro. Wisła to przeciwnik z górnej półki, zespół, z którym od kilku lat rywalizujemy. Chcieliśmy wygrać dla Kacperka, który choruje i nie mógł z nami być. Walczyliśmy do końca, aby mu to zwycięstwo zadedykować. Czekamy, aż znów będzie z nami.

Radović grał jako napastnik, więc graliśmy z napastnikiem, i to bardzo dobrym. Tak się składa, że Chukwu ma kontuzję, a Necid złapał uraz wczoraj na rozruchu. Chukwu musi udowodnić, że jest przydatny i lepszy niż obecnie grający zawodnicy, ale najpierw przecież musi wyzdrowieć. Nie szukamy problemów na siłę, nie wracam do tego co było w październiku i listopadzie. Wiem, że Nikolić i Prijović strzelają gole i cieszę się, że byli legioniści strzelają, ale my musimy patrzeć na swoich zawodników i naszą kadrę.

Klasyk tylko z nazwy, to był przede wszystkim mecz o trzy punkty, najważniejsze aby punktować. Tabela jest coraz bardziej spłaszczona, różnice są coraz mniejsze i o to chodzi. Spodziewam się jeszcze trudniejszych spotkań, nie widowiskowych lecz wyrachowanych. Celowo cofnęliśmy się w drugiej połowie, aby dowieźć ten wynik do końca i udało się, chociaż mieliśmy jeszcze w drugiej części szanse i słupek.

Hamalainen spełnił swoje zadania, w drugiej połowie był trochę mniej widoczny, ale to z powodu naszej taktyki. Później złapała go delikatna zadyszka, nie zdołał się podnieść i dlatego został zmieniony.

Jestem poważnym człowiekiem i poważnym trenerem. Jeśli mówię, że Necid złapał kontuzję, to tak jest. Mam nadzieje, ze wyzdrowieje i będzie dostępny w następnym meczu. To była pechowa sytuacja, wywrócił się przy jednym ze startów i złapał uraz.

W piłce liczy się to, co się strzeli. My przyzwyczailiśmy do wysokich zwycięstw: 4:0, 5:1 na wyjeździe, 3:0 po czterech minutach meczu i to cieszyło, ale mówiłem, że będą mecze w których będzie cieszyć nas 1:0. Styl zawsze można poprawić, skuteczność też, ale straconych punktów się nie odzyska. Zwycięstwo, gra do przodu, skuteczna defensywa i brak kontuzji, to jest teraz najważniejsze.

Po Lubinie mówiłem, że pierwsza polowa była dobra, zabrakło jednej bramki żeby ułatwić sobie grę. W drugiej części wkradło się trochę nerwowości, ale zdaliśmy egzamin, tak jak dzisiaj, gdy sędzia podniósł chorągiewkę przy wolnym dla Wisły.

Chcemy cieszyć nasza gra, grać do przodu. Ciągle trenujemy aby było lepiej. Im dalej, tym lepiej, będzie dużo słońca, lepsze boiska, lepsze warunki do gry.

Legia.com

Legia Warszawa – Wisła Kraków 1:0 (1:0)

Radović (11.min.)

Żółte kartki: Jędrzejczyk – Gonzalez, Małecki

Legia: Malarz – Jędrzejczyk, Dąbrowski, Pazdan, Hlousek – Kopczyński, Moulin (90′ Szymański) – Guilherme (87′ Jodłowiec), Odjidja-Ofoe, Hamalainen (81′ Nagy) – Radović

Wisła: Załuska – Cywka, Głowacki, Gonzalez, Sadlok – Boguski (62′ Videmont), Mączyński, Llonch, Brlek (81′ Bartosz), Małecki – Zachara (62′ Stilić)

Legia.net