Wpisy

Legia Warszawa – Wisła Płock 2:2

To był trudny wieczór, ale pracujemy dalej. Dalej chodzi o zwycięstwa – powiedział na konferencji prasowej trener Legii Warszawa, Jacek Magiera.

Jacek Magiera: – Ocena meczu? 15 minut bardzo dobre, pełna dominacja i gol. Potem oddaliśmy inicjatywę, byliśmy za daleko od rywala. Sami go przez to nakręcaliśmy. Znakomicie jednak ich blokowaliśmy w polu karnym. W przerwie były uwagi, by poprawić grę w środku. To się udawało. Gol na 2:0 spowodował to, co stało się w pierwszej połowie. Wisła miała wolną przestrzeń, Furman oddał strzał nie do obrony, a drugi gol to stały fragment gry. Czujemy duży niedosyt. Jesteśmy źli, przyzwyczailiśmy się do zwycięstw. To był trudny wieczór, ale pracujemy dalej. Dalej chodzi o zwycięstwa, choć ten mecz był nieco słabszy od ostatnich.

– Mam nadzieję, że zawodnicy nie oszczędzali się na kolejny mecz. Nie chciałbym żeby tak było. Kiedyś w juniorach miałem taką sytuację, że kolega mówił, że oszczędza siły na drugą połowę. Nie wyszedł na nią… Chcieliśmy grać, strzelać bramki, ale nie wyszło.

– Dominika Furmana znam bardzo dobrze i to od czasów juniorskich w Akademii. Jeden występ nie zmieni jego oceny. Dzisiaj był zawodnikiem wyróżniającym, przypomniał się wszystkim w Warszawie. Tyle, niech pracuje. Nie wypowiem się na temat tego, czy widziałbym go w Legii. Mam zawodników w drużynie, którzy dają odpowiedni poziom.

– Każdy gol rywala nas denerwuje. Tak samo ten na 2:1 – strzał powinien być zablokowany. Stały fragment gry to koncentracja, krycie – tutaj chyba kryją się powody straty bramki. Przeanalizujemy to. Teraz trudno powiedzieć, co zawiodło. Tak bywa – czasem tak się strzela bramki, czasem traci. Przed nami dlatego dużo pracy.

– Z perspektywy ostatnich meczów to było słabsze spotkanie. Nie chcę mówić o braku Gui i Rado. Zagrali inni, mieli okazję się pokazać, starali się. Hamalainen grał na pozycji Radovicia i strzelił gola. Ci zawodnicy walczyli o zwycięstwo. Przed środą Gui i Rado wrócą do drużyny i będzie pole do manewru.

– Ja jestem trenerem drużyny, odpowiadam za wyniki i patrzę na dyspozycję zawodników. Dlatego wyszedł dziś na boisko Nikolić. Prijović zagrał ostatnie 25 minut – myślałem o grze dwójką z przodu, ale patrząc na to, co za nami, uznałem, że dokonam zmiany i to Nemanja zacznie mecz. Do końca rundy zostały trzy mecze – zrobimy wszystko, aby zawodnicy byli do nich przygotowanie.

– Nie wiem jeszcze, czy coś się stało Vadisowi. Był od początku meczu ostro atakowany, ale musi być na to gotowy. W tej chwili przeciwnicy będą chcieli go wyprowadzać z równowagi. Da sobie radę.

Legia.com

Legia Warszawa – Wisła Płock 2:2 (1:0)
Nikolić (10. min.), Hamalainen (57. min.) – Furman (63. min.), Sylwestrzak (78. min.)

Żółte kartki: Broź (Legia) – Stefańczyk (Wisła)

Legia: Malarz – Bereszyński, Rzeźniczak, Pazdan, Broź – Hamalainen (85′ Kazaiszwili), Moulin, Odjidja-Ofoe, Jodłowiec, Kucharczyk – Nikolić (65′ Prijović)

Wisła: Kiełpin – Stefańczyk (67′ Sylwestrzak), Sielewski, Bożić (86′ Szymiński), Stępiński – Wlazło, Furman, Kriwiec (63′ Iliev), Rogalski, Reca – Kante.

Legia.net