Wpisy

Legia Warszawa – Real Madryt 3:3

Legia Warszawa zremisowała u siebie z Realem Madryt 3:3 w czwartej kolejce fazy grupowej Ligi Mistrzów. Gole dla gospodarzy strzelali Vadis Odjija-Ofoe, Miroslav Radović i Thibault Moulin. Z kolei po stronie gości na listę strzelów wpisali się Gareth Bale, Karim Benzema i Mateo Kovacić.

Legia.net

Jacek Magiera (konferencja prasowa):

– Gdy sędzia zagwizdał po raz ostatni czułem niedosyt. Po przemyśleniu, doceniam jednak ten punkt. Prowadzić z Realem 3:2 to wielka sztuka. Wielkie brawa dla drużyny, za to że podniosła się po trudnym wyniku 0:2. Każdy pokazał dzisiaj, jak ważna dla niego jest Legia Warszawa. To jest budujące. Drużyna ma prawo się cieszyć. Każdy zapamięta ten wieczór do końca życia.

Czyj to jest problem, że Real odpuścił? Nie interesuje mnie to. Wydaje mi się jednak, że grali na 100%. Nie pozwoliliśmy im rozwinąć skrzydeł. Mecz trwał dwa razy po 45 minut, nie dzielę go. Będę chwalił drużynę niezależnie od innych opinii.

Wolałbym, żeby to był drużynotwórczy punkt. Ma on ogromne znaczenie. Nikt nie dawał nam szans na grę wiosną w europejskich pucharach, a grudniowy mecz ze Sportingiem może być spotkaniem o wszystko. Nie zdrzemniemy się, dalej będziemy pracować. Za chwilę kolejne mecze, w których trzeba udowodnić, że jesteśmy drużyną.

Dalej potwierdzam, że na tym poziomie decydują detale. Dzisiaj przewidywaliśmy co zrobi przeciwnik i nie prowadziliśmy za długo piłki. Wczoraj po kolacji mieliśmy krótką odprawę na podstawie meczu w Madrycie. Dzisiaj rano również, ale pod kątem tego jak wykorzystać ich błędy. Zdało to egzamin i brawo za wyciągnięcie wniosków przez drużynę.

Nie myślałem negatywnie po pierwszej bramce. Przypomniałem sobie, że taki mecz już w tym sezonie prowadziłem w Sosnowcu, kiedy w takiej sytuacji straciliśmy gola, a wygraliśmy 5:4. Coraz lepiej rozumiemy się z piłkarzami, poznajemy się. Wykonaliśmy już dużo pracy, takiej która wskazała w jaki sposób chcemy grać. Do tego dołożyć trzeba spokojny trening. Cieszymy się jednak z tego, jak to wygląda dziś, idziemy w dobrym kierunku.

Na odprawie przedmeczowej zrobiłem skład Realu bez Benzemy. Nie spodziewałem się tak ofensywnego składu, ale to był sygnał, że będzie z tyłu jeszcze więcej miejsca. Postanowiliśmy to wykorzystać. Jeden z defensywnych pomocników zbiegał w tę przestrzeń i tak budowaliśmy nasze akcje.

Ja Realu nie zatrzymałem, to zawodnicy zatrzymali rywala. Ja im tylko trochę pomogłem, podpowiedziałem. Nie da się opisać uczucia gry przy pustych trybunach. To byłoby zupełnie inne widowisko. Remis z Realem na Stulecie Klubu przy komplecie na trybunach – to byłoby jego zwieńczenie. Szkoda, że tak się stało.

Legia.com

Legia Warszawa – Real Madryt 3:3 (1:2)
Odjidja-Ofoe (40. min.), Radović (58. min.), Moulin (83. min.) – Bale (1. min.), Benzema (35. min.), Kovacić (86. min.)

Legia: Malarz – Bereszyński, Rzeźniczak, Pazdan, Hlousek – Kopczyński, Moulin – Guilherme, Odjidja-Ofoe (87′ Jodłowiec), Radović (77′ Prijović) – Nikolić (69′ Kucharczyk)

Real: Navas – Carvajal, Varane, Nacho, Coentrao (77′ Asensio) – Bale, Kovacić, Kross, Ronaldo – Benzema (64′ Vazquez), Morata (85′ Diaz)